środa, 27 maja 2015

Zupka jarzynowa dla niemowlaka


Gotowanie dla niemowlaka wbrew pozorom nie jest rzeczą trudną.  Jako początkująca matka niespełna 8 miesięcznej Zosi nigdy nie dopuszczałam do siebie myśli że mogłabym jej podawać gotowe jedzenie ze słoiczka. Pragnę dla swojego dziecka wszystkiego co najlepsze, a dla mnie najlepszym rozwiązaniem obiadowym dla niemowlaka są przygotowywane w domu obiadki. Mam w swoim otoczeniu wiele mam, które jednak wybrały drogę słoiczkową i wcale nie jest tak, że je potępiam za ich wybór. Każda matka ma prawo decydować o swoim dziecku. Ja zadecydowałam. Przyznam że na samym wstępie miałam łatwiej niż wiele znajomych, bowiem posiadając własny ogródek i sad posiadam też własne warzywa i owoce. Mała przyszła na świat na końcu września a więc w porze zbiorów, wiele warzyw przetrwało całą zimę co sprawiło że nie miałam problemów z ich zaopatrzeniem. Będąc jeszcze w ciąży miałam też dużo czasu aby przygotować pokarmy dla mojego maluszka. Wiele warzyw pomroziłam, niektóre pokarmy bez dodatku cukru czy soli pozamykałam w słoiczkach. Te warzywa których nie posiadam, kupuję jak zalecają eksperci w postaci mrożonek. Gotowanie dla niemowlaka nie powinno być więc problemem nawet dla mam, które nie posiadają własnych zasobów warzyw i owoców.

Często spotykam się z opinią że szkoda czasu na gotowanie obiadu dla niemowlaka które zjada bardzo niewiele. Otóż ja nigdy nie gotuję obiadku na jeden dzień, zawsze staram się aby mała miała gotowe jedzonko na 2 dni, niekiedy resztki wkładam do słoiczka, zakręcam, naklejam etykietę z nazwą potrawy i datą przygotowania i zamrażam, w ten sposób jestem poratowana w sytuacjach awaryjnych.

Osobiście wszystkim mamą polecam gotowanie na parze. Na starcie gotowania używałam tradycyjnie sita zawieszonego na garnku z wodą, na sitku układałam warzywa czy mięsko, całość przykrywałam pokrywką. Metody tej używało się w moim domu od zawsze jak tylko pamiętam. Ostatnio zakupiłam jednak parowar elektryczny,  uważam że to najlepszy zakup kuchenny jaki kiedykolwiek zrobiłam, świetnie służy nie tylko dziecku, ale również nam. Obiad przygotowuje się w zasadzie sam, do tego mega szybko. Parowar oprócz sitka na zioła i przyprawy posiada również pojemnik na produkty sypkie, dzięki czemu za jednym gotowaniem mogę wstawić małej również ryż czy kaszę jaglaną. Bardzo podoba mi się to rozwiązaniem bowiem nastawiam pokrętło i mogę wyjść z dzieckiem na spacer nie martwiąc się, że coś się przypali. 
Jeśli jednak chcecie ugotować dziecku zupkę tradycyjnie w garnku z wodą pamiętajcie aby użyć do tego celu niewielkiej ilości wody tak aby po ugotowaniu nic nie odlewać, jedynie całość zagęścić kleikiem ryżowym czy kukurydzianym. Mamy wówczas pewność że nie wylaliśmy z wodą cennych witamin i minerałów. 

Więcej o zaletach gotowania na parze poczytacie TUTAJ.

Ku mojej uciesze mała od samego początku zjada wszystkie warzywa z wielkim apetytem, uwielbia też ryż czy kasze, jednak owoców nie tyka. Sporadycznie z wielkim bólem przełknie banana, jednak miny podczas jedzenia przypominają te po porażeniu prądem. Wiadomo dziecka nie można do niczego zmuszać więc małymi krokami staram się rozbudzać w niej apetyt na owoce, jednak nic na siłę.  

Przyznam że gotowanie dla małej sprawia mi ogromną przyjemność,  czuję się jakoś tak spełniona, usatysfakcjonowana? Ciężko określić ten stan w każdym razie endorfiny buzują!:)


Zupka jarzynowa dla niemowlaka

Składniki
  • 1 ziemniaczek
  • 1/2 średniej wielkości marchewki
  • 2 różyczki brokuła*
  • 2 różyczki kalafiora*
  • 5 żółtych fasolek szparagowych*
  • 5 zielonych fasolek szparagowych*
  • 2 szkl. niegazowanej wody źródlanej  
  • ok. 3 łyżki kleiku ryżowego
  • łyżka oleju rzepakowego 
  • ewentualnie: połowa jajka**
Sposób 
Obranego i umytego ziemniaka, marchewkę oraz różyczki brokuła, kalafiora a także fasolki układamy w parowarze. Gotujemy do miękkości. 
Po ugotowaniu warzywa miksujemy, dolewamy do nich przegotowaną, ciepłą wodę źródlaną, dodajemy olej rzepakowy, całość mieszamy i  zagęszczamy kleikiem. 

Jeśli chcemy do zupki dodać jajko, przed przygotowaniem dokładnie myjemy je płynem do naczyń dla dzieci, następnie układamy na sitko i przelewamy wrzątkiem. Tak przygotowane wkładamy łyżką do gotującej się w niewielkim garnuszku wody. Gotujemy 6 minut, po ugotowaniu jajko przelewamy zimną wodą. Obrane rozgniatamy widelcem i dodajemy do zupki jeszcze zanim ją zagęścimy kleikiem. 


* od 7 miesiąca życia
** wg. nowego, przyjętego w 2014 roku schematu żywienia niemowląt, dziecku podajemy całe jajko, a nie jak dotąd samo żółtko wraz z wprowadzaniem nowych dań do diety (około 5 -6 miesiąca). Zaczynamy od podawania połowy jajka np. jako dodatek do zupki jarzynowej lub innych dań co drugi dzień (3-4 razy w tygodniu). Nigdy nie dodajemy surowego jajka!  (ryzyko zarażenia salmonellą). 


Pamiętaj! 
Rodzic decyduje CO dziecko zje, KIEDY i JAK jedzenie będzie podane, dziecko decyduje CZY posiłek zje i ILE zje.

3 komentarze:

  1. Aż mi się przypomniały czasy, jak sama przygotowywałam takie zupki swoim synom ;) Bezcenne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, dzieci tak szybko rosną że nawet się nie obejrzę, a ja będę wspominać jak to dzieciom robiłam obiadki;)

      Usuń
  2. Już zapomniałam jak sama takie robiłam ;) Ale mam nadzieje, że jeszcze okazję będę miała :)

    OdpowiedzUsuń